Chiny chcą zbudować nuklearne wahadłowce

Chińskie plany podboju kosmosu wyglądają niezwykle ambitnie. Jak do tej pory udało im się umieścić dwie stacje kosmiczne na orbicie okołoziemskiej, a to dopiero początek. W przyszłości wszystkie rakiety mają być wielokrotnego użytku, a jeszcze później zbudowane mają zostać napędzane energią nuklearną wahadłowce. Nie, w tej bajce nie ma smoków.

O ile w budowę rakiet wielokrotnego użytku mogę uwierzyć tak w napędzane energią nuklearną wahadłowce trochę mi ciężej. Nie twierdzę, że jest to niemożliwe, jednak nie udało mi się znaleźć w Internecie żadnego ich dokładnego opisu czy chociażby wizualizacji. Co do rakiet wielokrotnego użytku, to możemy obecnie zauważyć pewien trend wskazujący na to, że w przyszłości to właśnie one będą królowały na rynku kosmicznym. SpaceX pokazało innym, że się da i opłaca. Wróćmy jednak do Chin. W ciągu ostatnich lat poczynili ogromne postępy. Udało im się umieścić człowieka na naszej orbicie, co mimo wszystko nie jest byle jakim osiągnięciem.

Rakieta Long March 5 na platfromie startowej

Najbliższym celem Chińskiej Agencji Kosmicznej jest wystrzelenie rakiety Long March 8, której pierwszy start został zaplanowany na 2020 rok. Rakieta jest obecnie w trakcie budowy i jej głównymi zaletami mają być dostarczanie mniejszych satelitów w przestrzeń kosmiczną i niska cena. Następnie, w 2025 roku ma zadebiutować pierwsza, dwustopniowa, chińska rakieta wielokrotnego użytku. Ma być ona wykorzystywana głównie do misji z turystami, których Chińczycy z pewnością będą chcieli przyciągnąć  ̶n̶i̶e̶z̶a̶w̶o̶d̶n̶o̶ś̶c̶i̶ą̶ niskimi cenami. W 2030 roku ma powstać ulepszona wersja pojazdu składająca się z jednego zamiast dwóch stopni. Idąc dalej w przyszłość, na 2045 rok Chiny planują pierwszy lot swojego atomowego wahadłowca. Osobiście wydaje mi się, iż jest to pewien rodzaj kosmicznej propagandy, która może mieć na celu pokazanie tego kraju z lepszej strony. Możliwe, że się mylę i naprawdę planują zbudować taki pojazd. Wielu z nas z pewnością chętnie zobaczyłoby go w akcji.

Tak jak na początku wspomniano, chińskie plany podboju kosmosu są ambitne. Do 2035 roku chcą, aby cała flota ich rakiet była wielokrotnego użytku, a w 2045 roku ma zadebiutować tajemniczy wahadłowiec i inne pojazdy kosmiczne, które mają być zdolne do eksploracji Układu Słonecznego i umożliwić wykorzystywanie surowców znajdujących się w kosmosie, czy realizację mega projektów takich jak kosmiczne elektrownie słoneczne.

 

Jeśli chcesz być na bieżąco, to zapraszam do obserwowania mojego profilu OCISLY na Wykopie i fanpage.

Źródło: Popular Mechanics

Popularyzator sektora kosmicznego w Polsce. Udzielam się głównie na tematy załogowej eksploracji kosmosu, kolonizacji Marsa oraz nowinek astrofizycznych. Prowadzę Kosmiczną Propagandnę oraz piszę artykuły dla kilku innych stron.