Trochę ponad rok temu, bo 3 stycznia 2019 roku, chińska sonda kosmiczna Chang’e 4 wylądowała na “ciemnej” stronie księżyca. Na pokładzie sondy znalazł się również mały łazik Yutu 2. Oba urządzenia otrzymały bojowe zadanie odkrycia tajemnic skrywanych przez Srebrny Glob. Teraz dowiadujemy się, co udało im się zaobserwować pod powierzchnią księżycowego regolitu.

Misja Chang’e 4 jest niczym innym, jak kolejnym etapem podboju Księżyca przez Kubusia Puchatka Państwo Środka. Chińskie ambicje sięgają z pewnością znacznie dalej niż niska orbita okołoziemska i misje takie jak ta, mają ich przygotować do znacznie większych rzeczy. Mowa tu oczywiście o kolonizacji naszego naturalnego satelity. No, nie oszukujmy się. Kiedyś do tego dojdzie i wylądują na nim Chińczycy. Tak samo jak przedstawiciele wielu innych narodowości. Tyle, że wyścigu na Księżyc nie ma, nie ważne jak bardzo próbuje wam ktoś to wmówić. Owy skończył się jakieś pół wieku temu, a rzekomy “nowy” wyścig to nic innego jak wydmuszka podobna do planów załogowego lądowania NASA na właśnie Księżycu. Jeśli wyścig kiedykolwiek w ostatnich latach miał miejsce, to SpaceX wygrał go w przedbiegach. Jak można wygrać wyścig, który się nawet nie zaczął, albo nie dobiegł końca? A no tak, że konkurencja nie stawiła się na stanowisku startowym. Sorry Jeff.

Dobra, miało być o chińskich badaniach Księżyca, a ja znowu o SpaceX. Na pokładzie łazika Yutu 2 zamontowany został radar penetrujący. Za jego pomocą udało się zbadać Księżyc 40 metrów w głąb. Uzyskane przez niego informacje połączono z danymi zebranymi podczas wcześniejszych badań, co doprowadziło do pełnego zobrazowania podpowierzchnii Srebrnego Globu (w miejscu badania, oczywiście). Okazało się, że wnętrze badanego obszaru Księżyca składa się w głównej mierze z porowatych materiałów ziarnistych oraz głazów różnej wielkości. Wygląda to mniej więcej tak, jak na prezentowanej poniżej grafice.

Informacje bez wątpienia ważne dla amatorów kosmicznego górnictwa.  A tak na całkiem poważnie, to o ile wyniki badań być może nie zmieniają naszej wiedzy o Wszechświecie i nie są przełomowe, to cieszy mnie jedna rzecz z nimi związana. Ze względu na sytuację polityczną na świecie, możemy zapomnieć o eksploracji kosmosu jako wysiłku wspólnie podejmowanego przez całą ludzkość. A szkoda, ponieważ uważam, że jako gatunek powinniśmy działać w tak ważnej kwestii wspólnie. Piszę o tym, ponieważ opisywane badania zostały przeprowadzone przez: Key Laboratory of Lunar and Deep Space Exploration NAOC, University of the Chinese Academy of Sciences, Mathematics and Physics Department of Roma Tre University, School of Atmospheric Sciences  Sun Yat-sen University, Insituto per il Rilevamento Elettromagnetico dell’Ambiente IREA-CNR.

Jak widzimy, międzynarodowa współpraca jest możliwa, nawet jeśli polityczne i kulturowe zawiłości nas dzielą. Może to właśnie nauka zostanie w przyszłości spoiwem łączącym całą ludzkość. 

 

Eurekalert

Bartosz Mejer Administrator
Popularyzator sektora kosmicznego w Polsce. Udzielam się głównie na tematy załogowej eksploracji kosmosu, kolonizacji Marsa oraz nowinek astrofizycznych.
3