Bardzo lubię klimat Halloween i związane z tym czasem wydarzenia poświęcone wspólnemu oglądaniu strasznych filmów i ogólnie pojętej zabawy. Tak się składa, że według przeprowadzonych w ostatnim czasie badań, na powierzchni Czerwonej Planety Diabły tworzą rzadkie składniki paliwa rakietowego. Czy mogliśmy sobie wyobrazić lepszy okres na udostępnienie tej informacji?

Oczywiście mowa tu o diabłach pyłowych (dust devils), które od czasu do czasu pojawiają się na suchym krajobrazie planety. Pyłowe wiry były wielokrotnie obserwowane przez znajdującą się na Marsie flotę łazików, czy też znajdujące się na orbicie sondy. W internecie znajdziemy wiele nagrań tych zjawisk. Poniższy wir został zarejestrowany przez łazik Curiosity w kraterze Gale.

Źródło – NASA.gov

W jaki sposób diabły pyłowe miałyby tworzyć składniki paliwa rakietowego? Czerwona Planeta jest bogatym źródłem nadchloranów stosowanych w nawozach i paliwach rakietowych, które rzadko występują naturalnie na Ziemi. Nowe eksperymenty laboratoryjne wyjaśniają, w jaki sposób powstają te związki na Marsie – przy wykorzystaniu pól elektrycznych tworzonych przez globalne burze pyłowe, jak również wiry znane jako diabły pyłowe.

Dzięki zebranym przez łaziki Curiosity i Phoenix dowodom, naukowcy uważają, że nadchlorany są stosunkowo powszechne na Marsie. Na Ziemi reakcje chemiczne, które generują te związki, są zazwyczaj wywoływane przez światło słoneczne. Modele naukowe sugerują, że samo światło słoneczne nie wystarcza do zainicjowania tego samego procesu na Marsie. Zamiast tego wskazują one, że silne pola elektryczne, takie jak te powstałe w podczas globalnych burz pyłowych, mogą rozbijać gazy w atmosferze marsjańskiej i w ten sposób wywoływać reakcje powodujące powstawanie nadchloranów.

W ramach badań, naukowcy umieścili w dużej komorze mieszaninę gazów reprezentujących atmosferę marsjańską – 95% dwutlenku węgla, 2% azotu, 2% argonu i 1% tlenu, wraz ze źródłem chloru, solą kuchenną. Naukowcy obniżali temperaturę i ciśnienie w komorze, aż do momentu dostosowania się do warunków marsjańskich. Następnie wystawili mieszaninę na działanie pól elektrycznych występujących wewnątrz burz i wirów pyłowych.

Prawie natychmiast niektóre gazy w komorze rozpadły się tworząc wysoce reaktywne, naładowane dodatnio związki dwutlenku węgla, tlenku węgla i cząsteczek azotu. Z biegiem czasu reakcje generowały znaczne ilości chloranów oraz nadchloranów. Naukowcy szacują, że ilość powstających nadchloranów wewnątrz burzy pyłowej może być nawet 10 milionów razy większa niż w przypadku nadchloranów powstających w wyniku reakcji z światłem.

Nie jest to do końca satysfakcjonująca informacja. Nadchlorany są toksyczne dla ludzi, a zatem mogą stanowić zagrożenie dla kolonii na Marsie. Z drugiej strony niektóre mikroorganizmy mogą wykorzystywać nadchlorany do przeżycia 😉 🎃

 

Źródło: Sciencemag.org



Bartosz Mejer

Administrator

Popularyzator sektora kosmicznego w Polsce. Udzielam się głównie na tematy załogowej eksploracji kosmosu, kolonizacji Marsa oraz nowinek astrofizycznych.

2