Bezzałogowe statki kosmiczne mają unikalną przewagę nad załogowymi wyprawami w przestrzeń kosmiczną. Są one bezpieczne z naszego punktu widzenia. Bliskie obserwacje Jowisza nie wymagają obecności człowieka na pokładzie sondy Juno. Cecha ta sprawiła, że to właśnie roboty, a nie ludzie jako pierwsze postawiły stopę (?) na powierzchni Czerwonej Planety.  Niestety, o ile tańsze od lotów załogowych, koszt budowy łazików, sond kosmicznych, teleskopów zazwyczaj liczony jest w setkach, jeśli nie miliardów (mówię o Tobie, JWST), dolarów. Dlaczego? 

Wydaje mi się, że odpowiedź na pytanie jest złożona. Rozwiązaniem problemu wysokich kosztów po części zajęło się SpaceX. Nie wystarczy jednak zbudować taniego środka transportu. No, bo co z tego, jeśli start Starshipa będzie kosztować kilka milionów dolarów, a koszt wyprodukowania sondy, która ma na jego pokładzie zostać wystrzelona, miliard. Nie liczyłbym również na to, że firma Elona Muska zajmie się opracowaniem remedium na ten problem, ponieważ ma już wystarczająco dużo na swojej głowie.

Zróżnicowany Wszechświat

Wszechświat ma to do siebie, że jest zróżnicowany. Można by powiedzieć, iż jest swego rodzaju manifestacją wszystkiego na co prawa fizyki pozwalają. Nie inaczej sprawa ma się w przypadku Układu Słonecznego i jego planet, które są naturalnie częścią Wszechświata, jednym z miliardów innych układów planetarnych. Planety, o których wspomniałem, również są różne. Każda z nich, w mniejszym lub mniejszym stopniu jest od siebie inna. Gazowe planety dzielą wspólną cechę, jaką jest gazowa właśnie budowa. Z bliska jednak, Saturn i Jowisz są jak dwa zupełnie różne światy. 

Obserwując jedną planetę, możemy dowiedzieć się sporo o drugiej – poznając przeszłość Neptuna, czy Urana dowiadujemy się nowych rzeczy na temat sposobu w jaki gazowe olbrzymy mogą ewoluować. Jednak każda z planet, nie tylko gazowych, pochwalić się może unikalnym zestawem “cech” niespotykanych nigdzie indziej, a przynajmniej nie w naszym kosmicznym sąsiedztwie. Dla przykładu, atmosfera Wenus tworzy prawdziwe piekło, pierścienie Saturna są zapierającym dech w piersiach tworem, a wyschnięte koryta rzeczne na Marsa stawiają przed nami zagadkę, czy planeta była kiedyś podobna do Ziemi. Nie sposób odpowiedzieć na te inne pytania za pomocą jednej sondy kosmicznej. Musiałaby być ona naprawdę wielkich rozmiarów i posiadać nieograniczoną ilość paliwa. 

Fakt, iż ciała niebieskie są tak zróżnicowane powoduje, że do eksploracji każdej z nich potrzebny jest unikalny zestaw urządzeń. Jeśli chcesz zbadać Wenus, potrzebować będziesz innych narzędzi niż gdybyś planował misję na orbitę Czerwonej Planety. Dlatego też, sondy nie mogą być, a przynajmniej nie są, produkowane masowo. Niemal każda sonda różni się od siebie w mniejszym lub większym stopniu. Podobnie jak planety. 

Coraz to okazalsze, większe i lepiej wyposażone sondy kosztują dużo pieniędzy. Jeśli istniałaby jakaś platforma, która mogłaby być tanio modyfikowana w zależności od potrzeb misji, cena budowy sondy kosmicznej być może spadłaby. Niestety, na tę chwilę się na to nie zapowiada. Z jednej strony problemem może być technologia, z drugiej brak na rynku firmy, która by się tym zajęła. Nie ma żadnych znaków na niebie i Ziemi wskazujących na to, że budową wspomnianej platformy zajmie się SpaceX. I dobrze. Monopol na wszystko związane z kosmos byłby zły, podobnie jak każdy inny monopol. 

Potrzebna jest zatem firma, która podobnie jak SpaceX, rozrusza przemysł kosmiczny. Tym razem w kwestii jego bezzałogowej eksploracji. Stać nas na to i nadszedł czas, aby rzesza sond przeczesywała Układ Słoneczny. Śmiem twierdzić, iż ich obecna ilość jest jak na nasze możliwości zbyt mała, niemalże śmieszna i przyprawiająca o przygnębienie. 

Czy budowa platformy, która umożliwiłaby tanią budowę sond kosmicznych jest możliwa? Nie wiem, ja tylko głośno myślę i dzielę się z Wami moimi wnioskami. Być może wyciągniętymi na podstawie błędnych założeń i przypuszczeń. Dlatego też zapraszam do dyskusji w komentarzach. ♥

Bartosz Mejer Administrator
Popularyzator sektora kosmicznego w Polsce. Udzielam się głównie na tematy załogowej eksploracji kosmosu, kolonizacji Marsa oraz nowinek astrofizycznych.
4