Pewne tematy szczególnie przyciągają uwagę miłośników astronomii. Niektóre z nich, takie jak bliskie przeloty asteroid czy czarne dziury i hipotetyczne życie na Marsie prowadzą do prawdziwej gorączki w komentarzach pod artykułami im poświęconymi. Nie ma w tym nic zaskakującego, jeśli dobrze się temu przyjrzymy. W pewnym sensie, informacje na wspomniane tematy odzwierciedlają nasze lęki i marzenia. Zwyczajnie są elementem czegoś wyjątkowego. Sprawa podobnie ma się w przypadku Betelgezy. Co rusz słychać o jej nadchodzącym wybuchu, a jednak do tej pory nic takiego nie nastąpiło. Dlaczego?

Nie zatytułuję tego artykułu zdaniem “Kiedy wybuchnie Betelgeza?”, bo zwyczajnie nie wiem. Nie wiedzą tego również naukowcy, ani nawet prowadzący kanały “popularnonaukowe” Youtuberzy. Taki tytuł, jak i jemu podobne, które spotykamy co rusz w internecie, byłby niczym innym jak wprowadzeniem w błąd i próbą “nabicia” dodatkowych wejść. Jasne, na podstawie dostępnych danych możemy określić przedział czasowy, w którym powinno dojść do powstania owej supernowej, ale to tyle. Nie wiemy, czy dojdzie do tego jutro, za tysiąc lat, czy może już doszło.

Czym właściwie jest Betelgeza?

Ogromny, czerwony olbrzym. Z naukowego punktu widzenia – nadolbrzym. Z pewnością nie raz go widziałeś obserwując gwiazdozbiór Oriona. Widoczny jest na jego prawym “ramieniu” i charakteryzuje się mocną czerwoną barwą. Gwiazda jest tak wielka, że gdyby zajęła miejsce Słońca w centrum Układu Słonecznego, jej powierzchnia sięgałaby daleko poza pas asteroid, a tym samym obejmowałaby orbity Merkurego, Wenus, Ziemi, Marsa i ewentualnie Jowisza. Zarówno w Drodze Mlecznej, jak i w całym Wszechświecie, spotkać można znacznie większe gwiazdy, jest to jednak temat na inny artykuł. Mimo, iż Betelgeza jest tak wielka, jej masa równa jest “ledwie” 20 masom Słońca. Ledwie, bo biorąc pod uwagę jej rozmiary, można by sądzić iż jej masa będzie znacznie większa. Tak jednak nie jest. Rzekłbym, że Betelgeza to spuchnięty obłok waty cukrowej, oddalony 640 lat świetlnych od Słońca, który w przyszłości udekoruje nasze niebo piękną Supernową.

Ogólnie, jak jesteś ciekawy wszystkich, szczegółowych danych dotyczących Betelgezy to zapraszam na Wikipedię, link tutaj. Ja postaram się artykuł poprowadzić własnymi słowami, nie przepisanymi z Wikipedii. Popartymi prawdziwymi danymi, oczywiście.

Odpowiedź na pytanie, kiedy Betelgeza wybuchnie, jest bardzo prosta i znana od pewnego czasu. Naukowcy są w stanie na podstawie przeprowadzonych obserwacji z dużą dozą prawdopodobieństwa przewidzieć, iż Supernowa powstała z Betelgezy pojawi się na naszym niebie w przeciągu najbliższych 100 tysięcy latźródło.

Ktoś powie, że 100 tysięcy lat to ogromny rozstrzał i przedział czasu. Tak, ale nie w skali wieku Wszechświata. Upływ czasu postrzegany z naszej perspektywy jest w porównaniu do otaczającego nas ogromu czasoprzestrzeni… śmieszny.

Coroczne wybuchy Betelgezy

Przynajmniej raz do roku internet obiega informacja, jakoby słynny wybuch Betelgezy był już tuż tuż. Nie mam nikomu za złe, że faktem potencjalnej Supernowej się ekscytuje. Sam chętnie zobaczyłbym ją na własne oczy. Jednakowoż, prawdopodobieństwo, że za mojego życia do tego eksplozji dojdzie równe jest 0,056%. Zakładając, że Betelgeza zakończy swój żywot w ciągu najbliższych 100 tysięcy lat, a ja dożyję 78 lat, kiedy to obecnie mam 22. Nawet jeśli nie wykończy mnie plaga albo własna głupota, szanse na ujrzenie tego spektaklu mam niewielkie.

Po raz ostatni informacje dotyczące Betelgezy wywołały spore zamieszanie w lutym, nieszczęsnego 2020 roku. Gwiazda przygasła bowiem i to w takim stopniu, jak nigdy dotąd. Betelgeza przechodzi przez “jaśniejsze i ciemniejsze” okresy, ale zanotowany w tym roku spadek jej jasności był niespotykany i postawił świat naukowców przed pytaniem – Czy gwiazda szykuje się do wybuchu?

Jak już wspomniałem, Betelgeza jest czerwonym nadolbrzymem. Jest ogromna, aczkolwiek jej masa odpowiada 20 masom Słońca. Biorąc pod uwagę jej rozmiary i niską masę, przypomina ona wielką kulę waty cukrowej. Bardziej szczegółowo – zewnętrzna warstwa gwiazdy jest bardzo rozproszona i dominuje w niej silnie obecne zjawisko konwekcji. Gaz we wnętrzu Betelgezy jest podgrzewany, a następnie wypychany na powierzchnię, tylko po to aby się ochłodzić i ponownie wniknąć do głębszych partii gwiazdy. Podobny mechanizm spotkać możemy na Słońcu, jednak zasięg jego występowania nie jest tak wielki w porównaniu do całego ciała. W przypadku Betelgezy, pojedynczy obszar poddany konwekcji może obejmować większą część gwiazdy. Sugeruje się więc, że radykalny spadek jasności czerwonego nadolbrzyma spowodowany został przez niespotykanie wielki obszar konwekcyjny. Możliwe jest również, że gwiazda została zwyczajnie przesłonięta przez duży obłok gazu lub pyłu.

Jak do tej pory, wraz z upłynięciem kilku tygodni, gwiazda odzyskała 95% swojej typowej jasności. Nic nie wskazuje na to, że napotkane anomalie były swojego rodzaju manifestacją zbliżającej się eksplozji.

Na poparcie tych informacji zamieszczam odnośniki do dwóch publikacji naukowych. Klik i klik.

Brutalna astronomia

Rzeczywistość obserwacji kosmicznych, jak i sam Wszechświat są często brutalne, przynajmniej z naszego punktu widzenia. Prawdopodobieństwo, że ktoś z obecnie żywych ujrzy eksplozję Supernowej jest niewielkie, poniżej 1%. Z drugiej jednak strony, nieprzewidywalność Wszechświata sprawia, że nim się zachwycamy i możemy łapać za głowę czytając o nowych odkryciach. Jestem pewien, że za naszego życia będziemy świadkami wielu wspaniałych odkryć i kosmicznych spektakli. Nawet jeśli na pierwszy rzut oka nie bedą przypominały pięknych mgławic, ich urok zazwyczaj będzie tkwił w szczegółach. Śmiem twierdzić, iż odkrycie fal grawitacyjnych i tym samym kolejne potwierdzenie słuszności Ogólnej Teorii Względności było równie piękne, co supernowa zauważona przez chińskich astronomów w 1054 roku naszej ery.

*Miniaturka przedstawia supernową Tychona, SN 1572

Bartosz Mejer Administrator
Popularyzator sektora kosmicznego w Polsce. Udzielam się głównie na tematy załogowej eksploracji kosmosu, kolonizacji Marsa oraz nowinek astrofizycznych.
3