Bardzo długo zastanawiałem się, jak się za ten tekst zabrać. Samo wybranie odpowiedniego tytułu nie przyszło mi łatwo. Osoba Elona Muska wzbudza od pewnego czasu lawinę kontrowersji, za każdym razem gdy wyrazi swoją opinię na dowolny temat na Twitterze. Niestety, większości ludzi nie ekscytują plany kolonizacji Marsa oraz elektryfikacji motoryzacji. Przedstawiciele naszego gatunku, charakteryzujący się niższym ilorazem inteligencji od butelki wody stojącej na moim biurku, podnoszą głos i wylewają na Elona Muska hektolitry szamba. Dlaczego?

Miliarder (niebezpieczne w obecnych czasach słowo) wyraził niezadowolenie z faktu, iż “Shutdown” spowodowany COVID-19 trwa tak długo. Gospodarka cierpi i jak słusznie Musk zauważa, jeśli nie produkujesz dóbr i produktów niezbędnych do życia, to ich zwyczajnie nie ma. Co więcej, większość fabryk w Kalifornii oraz USA została już otwarta i wróciła do w miarę normalnej pracy. Oprócz Tesli. Ekologiczne pojazdy nie mogą być produkowane, ponieważ hrabstwo w którym znajduje się fabryka (Almeda County) nie wyraża na to zgody. Zapomina przy tym, iż koronawirus nie jest rodzajem eboli roznoszącym się drogą kropelkową, a wirusem, którego rozprzestrzenianie może ograniczyć za pomocą podstawowych środków ostrożności. Fabryka Tesli w Szanghaju i Nevadzie od niedawna funkcjonuje. Firma wprowadziła potrzebne zabezpieczenia i pracownicy nie padają jak muchy, o nowych ogniskach C19 w tych miejscach też nie słyszałem.

Tym samym, mniej lub bardziej znane amerykańskie osobistości, w tym przedstawicielka demokratów, Lorena Gonzalez, mówią Muskowi, żeby poszedł się pie***lić.

Boli mnie ten fakt strasznie. Oczywiście, wystarczyłoby ruszyć mózgiem i przeczytać co Musk ma w sprawie pandemii do powiedzenia. Niestety, w naszym świecie więcej do powiedzenia mają krzykacze pokroju pani Gonzalez. Znaczna część ludzi uważa bowiem, iż okropny kapitalista chce za wszelką cenę (kosztem życia pracowników) zarabiać pieniądze. 

Boli mnie również, na szczęście nie dupa, że ludzie tak łatwo ulegają obecnej modzie. Były czasy, podczas gdy wszyscy krzyczeli “MUSK IS GOOD“, obecnie o wiele popularniejsze staje się hasło “MUSK IS BAD“, a Elon jest tylko człowiekiem, który posiada dobre i złe strony jak każdy z nas. Nie uważam, że otwarcie fabryki Tesli w trakcie odmrażania gospodarki i powrotu do pracy innych fabryk jest niebezpieczne. Nie podoba mi się jednak sposób, w jaki Elon komunikuje się ze światem zewnętrznym. Internet jest dostępny dla niemal każdego. Wraz z rosnącą popularnością Muska, coraz więcej osób obserwuje jego poczynania. Niestety, nie każdy z nich zainteresowany jest rewolucją EV. Niektórzy tylko czekają aby wykorzystać potknięcie, do wylania na niego szamba. Bo uważają, że wiedzą lepiej. Fakty ich nie interesują, jak również to co ma Elon Musk do powiedzenia. Wyciągnięte z kontekstu zdania znacznie bardziej przydają się podczas manipulowania mas ludzi. 

Elon Musk nie jest zbawicielem. Sądzę jednak, iż jest osobą którą jako ludzkość zwyczajnie potrzebujemy. Jest on pewnego rodzaju impulsem, przysłowiowym kopem, którego nie możemy odrzucić jeśli chcemy aby nasza przyszłość znalazła drogę do gwiazd. Świat nie codziennie spotyka takich wizjonerów. Każdy ma wady, zaakceptujemy ułomność Elona do okazywania emocji i komunikowania się za pomocą portalów społecznościowych. Nie odrzucajmy jego wizji przyszłości, wyobraźni i odwagi do stawiania kroków w miejscach, w których nikt się przedtem nie odważył. 

Jeszcze na sam koniec, pozostawiam odnośnik do oświadczenia Tesli opublikowanego 9 maja 2020 roku. 

Tesla jest ostatnim dużym producentem samochodów w Kalifornii i największym pracodawcą w stanie, zatrudniającym ponad 10 000 pracowników w fabryce we Fremont i 20 000 w całym stanie. Firma rozumie skutki, jakie spowodował COVID-19 i ma obowiązek zadbać o środki do życia i bezpieczeństwo pracowników.

Oświadczenie Tesli

Bartosz Mejer Administrator
Popularyzator sektora kosmicznego w Polsce. Udzielam się głównie na tematy załogowej eksploracji kosmosu, kolonizacji Marsa oraz nowinek astrofizycznych.
3