Fly me to the Moon, czyli rosnące zainteresowanie Księżycem

Podczas, gdy oczy wielu zwrócone są za sprawą SpaceX w kierunku Marsa, Księżyc przyciąga uwagę coraz większej ilości prywatnych przedsiębiorstw oraz agencji kosmicznych. Trwające od pewnego czasu zwiększone zainteresowanie przemysłem kosmicznym i dokonywane w tym sektorze inwestycje pozwalają mieć realną nadzieję na ekspansję ludzkości poza naszą małą niebieską planetę w ciągu najbliższych lat.

Blue Origin

Jedną z głównych postaci lobbujących za powrotem człowieka na Srebrny Glob jest Jeff Bezos, założyciel firmy Blue Origin, której pierwszorzędnym celem jest ułatwienie dostępu do przestrzeni kosmicznej dzięki wykorzystaniu technologii wielokrotnego użytku. Pierwsze stopnie budowanych przez przedsiębiorstwo rakiet są w stanie bezpiecznie wylądować, podobnie jak w przypadku Falcona 9, czy Heavy od SpaceX. Mimo, iż Blue Origin, jak do tej pory orbity osiągnąć się nie udało, firma posiada wielkie plany na przyszłość.

Rakieta New Glenn

Obecnie wykorzystywana rakieta New Shepard służy nie tylko do testów technologii wielokrotnego użytku, ale docelowo – pod koniec 2019 roku – przeprowadzone mają zostać pierwsze załogowe starty, które umożliwią chętnym kilkuminutowy suborbitalny lot na pokładzie kapsuły wynoszonej przez rakietę New Shepard.

Zamieszanie na rynku rakiet kosmicznych ma wprowadzić dopiero kolejna rakieta Blue Origin, New Glenn, której budowa już ruszyła, a pierwszy start ma odbyć się po koniec 2020 roku. Duża, napędzana 7 silnikami BE-4 rakieta będzie w stanie dostarczyć do 45 ton na niską orbitę okołoziemską. Po wykonaniu swojego zadania, pierwszy stopień rakiety będzie lądował na specjalnie zaprojektowanym lądowisku, znajdującym się gdzieś na Atlantyku. Biorąc pod uwagę, że rozwój rakiety New Shepard jest przeprowadzany bez większych problemów, fabryka rakiet na Florydzie została w ekspresowym tempie oraz fakt, że Jeff Bezos jest najbogatszym człowiekiem na Ziemi sprawiają, że powinniśmy brać plany Blue Origin na poważnie.

“Zrobimy to, nawet jeśli NASA tego nie zrobi”.

Takimi słowami odniósł się do powrotu człowieka na Księżyc Jeff Bezos. Miliarder wziął udział w konferencji Space Development Conference, która miała miejsce w zeszły piątek w Los Angeles.

Bezos uważa, że Ziemia nie jest dobrym miejscem do prowadzenia przemysłu ciężkiego. Oczywiście, w tej chwili nie posiadamy innych możliwości, ale w przyszłości przemysł ciężki powinien zostać przeniesiony w przestrzeń kosmiczną, w tym Księżyc. Jego wizja posuwa się jeszcze dalej i przewiduje, że miliony ludzi będą zasiedlać różne zakątki Układu Słonecznego począwszy od księżyców i baz kosmicznych, a kończąc na asteroidach. Brzmi trochę, jak przyszłość w serialu “The Expanse”, do którego prawa posiada Amazon – firma należąca do Jeffa Bezosa.

W budowie księżycowej bazy ma pomóc wspomniana rakieta New Glenn oraz lądownik Blue Moon przystosowany również do rakiet SLS i Atlas V, który jest projektowany z myślą o transporcie towarów na powierzchnię Srebrnego Globu. Planuje się, aby pierwsza misja lądownika została przeprowadzona w okolicach 2020 roku. Celem miałoby być lądowanie na południowym biegunie Księżyca. Blue Moon ma być zdolny do transportu księżycowego lodu na ewentualną stację kosmiczną – Deep Space Gateway, na budowę której liczy NASA.

Lądownik Blue Moon

Niestety są to jedyne projekty, o których posiadamy jakiekolwiek sensowne informacje. Firma jest bardzo tajemnicza w tym co robi i raczej nieprędko poznamy jej pozostałe plany. Niemniej jednak, inne prywatne przedsiębiorstwa również planują podbój Księżyca. Logicznym wyjściem byłaby ich współpraca w kierunku wspólnego celu. Duże zaangażowanie wielu firm znacznie zwiększa szanse powodzenia przedsięwzięcia, ponieważ będzie to bardzo kosztowny, wymagający zaangażowania wielu projekt oraz eliminujący konieczność polegania na państwowych agencjach kosmicznych. Nie wydaje się jednak, aby NASA odpuściła możliwość dostarczenia swojego astronauty na Księżyc, po tym jak podróż na Marsa z wykorzystaniem rakiety SLS zakończyła się finansową porażką.

Moon Express

Powstała w 2010 roku prywatna firma planuje wykorzystanie znajdujących się na Księżycu surowców, takich jak lód, który może zostać użyty do produkcji paliwa rakietowego i ostatecznie doprowadzić do powstania “księżycowych stacji paliwowych”.

Pierwszy, niewielki lądownik Scout MX-1E zostanie wysłany na Księżyc już w 2019 roku. Małe rozmiary i masa umożliwiają wykorzystanie rakiety Electron do jego wystrzelenia. Przekłada się to oczywiście na koszta, które są znacznie mniejsze, a to z kolei ułatwia rozwój projektu. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, MX-1E będzie pierwszym w historii, prywatnym pojazdem kosmicznym, który dotrze na powierzchnię Księżyca. Wyprawa posłuży do testów technologii firmy Moon Express, a także zaprezentuje opłacalność przedsiębiorczego podejścia do badań kosmosu.

Ewentualny sukces misji Scout MX-1E pozwoli przeprowadzić firmie następne, równie interesujące misje. Wyprawa “Lunar Outpost” jest obecnie planowana na 2020 rok, a jej celem będzie stworzenie pierwszego księżycowego ośrodka badawczego poszukiwania wody i przydatnych minerałów oraz dostosowanie różnych instrumentów badawczych do potrzeb pozostałych partnerów ekspedycyjnych.

“Harvest Moon”, która odbędzie się w okolicach 2021 roku, obejmie pierwszą komercyjną misję pobierania próbek księżycowych oraz rozpocznie komercyjny etap poszukiwań zasobów księżycowych. Dostarczone na Ziemię próbki Księżyca będą jedynymi prywatnymi materiałami księżycowymi na Ziemi i zostaną wykorzystywane zarówno do celów naukowych, jak i komercyjnych.

LTE na Księżycu

Vodafone Germany, Nokia, Audi oraz zespół naukowców PT Scientist pracują nad niezwykle ciekawym projektem, który przewiduje dostarczenie na powierzchnię Księżyca dwóch łazików i nadajnika LTE umożliwiającego im komunikację pomiędzy sobą. Urządzenia wylądują w obszarze, w którym przeprowadzona została misja Apollo 17, ostatnia załogowa misja na Księżyc.

Nadajnik będzie komunikował się ze znajdującymi się na powierzchni łazikami zajmującymi się fotografowaniem i nagrywaniem historycznego miejsca lądowania Apollo 17. Sieć 4G wykorzysta pasmo o częstotliwości 1800 MHz do przesyłania sygnału do autonomicznego modułu nawigacji i lądowania (ALINA), który następnie będzie łączył się z naukowcami w Berlinie. Nokia zajmuje się przygotowaniem sprzętu sieciowego przystosowanego do pracy w przestrzeni kosmicznej, który łącznie waży mniej niż kilogram.

Sprzęt zostanie wyniesiony w przestrzeń kosmiczną na pokładzie rakiety Falcon 9 jako dodatkowy ładunek podczas jednego ze startów z satelitą udającym się na orbitę geostacjonarną transferową. Pozwoli to zaoszczędzić sporą ilość pieniędzy. Ewentualny sukces misji otworzy drogę do zbudowania pełnowymiarowej sieci telekomunikacyjnej na Księżycu. Jest to niezbędne jeśli myślimy o kolonizacji Srebrnego Globu na poważnie.

Lunar Orbital Platform-Gateway

Następca Międzynarodowej Stacji Kosmicznej powstanie na orbicie Księżyca. Jest to dziś już niemal pewne. Słusznie lub mniej, działalność ISS dobiega powoli końca i zarówno NASA, jak i pozostałe agencje kosmiczne zastanawiają się nad rozwiązaniem, które pozwoliłby orbitalną stację zastąpić. Najpopularniejszą opcją jest lobbowana przez NASA Lunar Orbital Space Gateway, w budowie której będą brać udział Stany Zjednoczone, ESA, Rosja, Japonia i Kanada.

Miejmy nadzieję, że w projekcie wykorzystane zostaną nowe technologie, takie jak dmuchane moduły mieszkalne od firmy Bigelow Aerospace, które są tańsze i wytrzymalsze od tradycyjnych aluminiowych puszek. Na tę chwilę wiemy, że do jej budowy użyta zostanie rakieta SLS oraz statki Orion. LOP-G będzie znacznie mniejsza od ISS. Składająca się z czterech modułów (zasilający, mieszkalny, eksperymentalny i śluza powietrzna) stacja pomieści zaledwie czterech astronautów.  

LOP-G

Stacja posłuży jako centrum badawcze i pewnego rodzaju przyczółek dla znajdujących się na powierzchni astronautów nadzorujących budowę księżycowej kolonii. W takim wypadku naturalnym byłaby budowa znacznie większej stacji kosmicznej, która spełniałaby wymagania rosnącej bazy.

SpaceX

Nie wypada nie wspomnieć o SpaceX. Nadrzędnym celem firm jest co prawda Mars, ale budowany obecnie system transportu Big Falcon Rocket (BFR) i Big Falcon Spaceship (BFS) będzie zdolne do przetransportowania ludzi i towarów w różne zakątki Układu Słonecznego. Nieuniknionym więc się wydaje być, że za niedługo ujrzymy BFS na powierzchni Księżyca.

SpaceX nie planuje budowy kolonii na Księżycu, ale pojazdy kosmiczne firmy mogą zostać wykorzystane do transportu różnego rodzaju towarów lub ludzi. Jest to bardzo kusząca wizja biorąc pod uwagę fakt, że BFS ma być zdolne do lotu z niskiej orbity okołoziemskiej na Księżyc i powrotu na Ziemię bez tankowania pojazdu na Srebrnym Globie. Ogromny przedział ładunkowy oraz udźwig statku znacznie przyspieszyłyby i ułatwiły budowę kolonizację Księżyca.

Przemysł kosmiczny rozwija się z niespotykaną w ostatnich czasach prędkością. Wydaje się, że tym razem nic nie przeszkodzi w powrocie człowieka na Księżyc i budowie samowystarczalnej kolonii. Kolonii, która będzie w przyszłości jedną z wielu w Układzie Słonecznym.

 

Źródło: Blue Origin, Moon Express, PTScientist

Bartosz Mejer Administrator
Popularyzator sektora kosmicznego w Polsce. Udzielam się głównie na tematy załogowej eksploracji kosmosu, kolonizacji Marsa oraz nowinek astrofizycznych. Prowadzę Kosmiczną Propagandę oraz piszę artykuły dla kilku innych stron.
5