Postawione w tytule pytanie wydaje się być banalne. Powszechnie uważa się, że przestrzeń kosmiczna to obszar powyżej 100 km licząc od powierzchni Ziemi. Ta umowna granica nazywana jest linią Kármána. Problem w tym, że ściśle wytyczonej granicy między przestrzenią powietrzną, a przestrzenią kosmiczną, tak naprawdę nie ma. Dlaczego?

Przestrzeń kosmiczna, to przestrzeń znajdująca się poza Ziemią i pomiędzy ciałami niebieskimi. Wbrew popularnym wyobrażeniom, nie jest ona całkowicie pusta. W próżni kosmicznej obecna jest plazma wodorowa i helu, jak również promieniowanie elektromagnetyczne i kosmiczne, pola magnetyczne, neutrina oraz pył kosmiczny. Przestrzeń kosmiczna cechuje się występowaniem wysokiej próżni, co uniemożliwia rozchodzenie się w niej fal dźwiękowych. To dlatego w kosmosie nikt nie usłyszy Twojego krzyku.

Nie trudno się domyślić, że wystawienie organizmów żywych na działanie przestrzeni kosmicznej jest śmiertelne w skutkach. Główną przyczyną śmierci w takim wypadku jest całkowita utrata tlenu z organizmu. Ekstremalnie niska temperatura, gwałtowna zmiana ciśnienia i brak tlenu powodują, że w przypadku człowieka, po około 2 minutach następuje śmierć mózgowa, a praca serca po około 90 sekundach.

Wspomniałem, że przestrzeń kosmiczna jest śmiertelnie niebezpieczna dla organizmów żywych. Okazuje się jednak, że nie dla wszystkich. Kiedy wydaje się, że żadne żywe stworzenie nie może przetrwać w otwartym kosmosie, na scenę wkraczają niesporczaki – bardzo małe zwierzęta bezkręgowe. Długość ich ciała waha się pomiędzy 0,01-1,2 mm.

W ramach misji Biopan-6, Europejska Agencja Kosmiczna przeprowadziła eksperyment polegający na poddaniu dorosłych osobników i jaj niesporczaków bezpośredniemu promieniowaniu kosmicznemu, a następnie promieniowaniu ultrafioletowemu oraz jonizującemu. Wprowadzone w stan anhydrobiozy – stan krańcowego obniżenia aktywności życiowej organizmu – niesporczaki, dobrze zniosły wystawienie na działanie przestrzeni kosmicznej, a niektóre przetrwały nawet najbardziej skrajne dawki promieniowania. Po powrocie na Ziemię już po 30 minutach po podaniu im wody stwierdzono powrót funkcji życiowych. Niektóre przystąpiły nawet do rozmnażania.

Okazuje się, że nawet w tak niebezpiecznym środowisku mogą przetrwać organizmy żywe. Eksperyment oraz jego wyniki były z pewnością ważne w kwestii poszukiwania i rozprzestrzeniania się ewentualnego życia we Wszechświecie.

Wróćmy jednak do postawionego w artykule pytania i spróbujmy określić, gdzie jest kosmos. Czy przestrzeń kosmiczna rzeczywiście zaczyna się na wysokości 100 kilometrów? Wiemy przecież, że nie ma żadnej sztywno ustalonej granicy, po przekroczeniu której nagle znajdujemy się w kosmosie.

Można by uznać, że przestrzeń kosmiczna zaczyna się w momencie całkowitego braku atmosfery. Problem w tym, że szczątkowa atmosfera naszej planety jest mierzalna nawet na wysokości kilkuset kilometrów. Odpowiada ona za spowalnianie satelitów i innych obiektów okrążających Ziemię na niskiej orbicie. Dzięki temu nie jest aż tak zaśmiecona, ponieważ duża część „śmieci” zostaje na tyle spowolniona, że z czasem wchodzi w atmosferę ziemską i spala się. Dopiero na ok. 10000 kilometrach egzosfera „łączy się” z wiatrem słonecznym, ale granicą atmosfery może być też koniec termosfery, który obserwowany jest średnio na ok. 700 km (zależnie od np. aktywności Słońca 500-1000 km), powyżej tej granicy (termopauzy) cząsteczki i atomy praktycznie się nie zderzają

Inną, hipotetyczną i trochę „naciąganą” granicą atmosfery mogłaby być maksymalna wysokość osiągnięta przez Jurija Gagarina, pierwszego człowieka, który poleciał w kosmos i bezpiecznie wrócił na Ziemię.

Przestrzeń kosmiczna zdecydowanie nie zaczyna się na wysokości 80 kilometrów, na którą kilkanaście dni temu poleciał załogowy pojazd Virgin Galactic. Firma z pompą ogłosiła światu, że już wkrótce turyści będą mogli na pokładzie ich samolotu polecieć na kilkuminutową wycieczkę w przestrzeni kosmicznej. Problem w tym, tak jak wspomniałem, że wysokość 80 kilometrów (50 mil) uznawana jest za przestrzeń kosmiczną jedynie w USA.

Program kosmiczny Virgin Galactic, być może ważny z punktu widzenia popularyzacji eksploracji kosmosu, nie wyśle w najbliższym czasie ludzi w kosmos. Nawet jeśli mieszkańcy USA mają inne zdanie na ten temat.

Widzimy, że granica przestrzeni kosmicznej nie jest jednoznaczna i można ją interpretować na wiele sposobów. Najbardziej dokładnym wydaje się być wspomniany koniec termosfery, aczkolwiek znacznie poniżej tej granicy orbituje wiele obiektów, w tym Międzynarodowa Stacja Kosmiczna. A wy co sądzicie na ten temat? W którym miejscu „powinien zostać postawiony znak” informujący o początku przestrzeni kosmicznej?

Źródło: NASA.gov, Wikipedia.pl

Bartosz Mejer Administrator
Popularyzator sektora kosmicznego w Polsce. Udzielam się głównie na tematy załogowej eksploracji kosmosu, kolonizacji Marsa oraz nowinek astrofizycznych.
9