Do tej pory sądzono, że supernowa jest wybuchem kończącym żywot gwiazdy. Ostatnie obserwacje wprowadziły jednak naukowców w niemałe zakłopotanie. Udało się bowiem zaobserwować gwiazdę, która wybuchła po raz drugi w ciągu ostatnich 60 lat.

Supernowa “zombie” o nazwie iPTF14hls, została po raz pierwszy odkryta w 2014 roku i wtedy sprawiała jeszcze wrażenie normalnej supernowej, niczym nie wyróżniającej się na tle innych. Po kilku miesiącach naukowcy odkryli, że zamiast tracić na jasności, stawała się ona coraz jaśniejsza, co było niespotykanym fenomenem w świecie astronomii. W normalnych przypadkach, supernowa osiąga szczyt swojej jasności i zaczyna blaknąć w przeciągu 100 dni. Blask supernowej iPTF14hls w ciągu ostatnich trzech lat wzrastał i malał przynajmniej pięciokrotnie.

Wzrost i spadek jasności supernowej przedstawiony na wykresie

Podczas przeszukiwania archiwów, naukowcy natrafili na dowody mówiące o eksplozji w tym samym punkcie nieba w okolicach 1954 roku. Wszystko wskazywało więc na to, że w jakiś sposób gwiazda iPTF14hls eksplodowała w 1954 roku, przetrwała i eksplodowała ponownie w 2014 roku. Według badań była ona przynajmniej 50 razy masywniejsza od Słońca i zdecydowanie większa

Eksplozja w 1954 roku dostarczyła wielu wskazówek sugerujących, że supernowa iPTF14hls może być pierwszym dowodem na istnienie supernowych powstających z powodu niestabilności kreacji par. Teoria zakłada, że jądra masywnych gwiazd osiągają bardzo wysoką temperaturę, która prowadzi do zamiany energii w materię i antymaterię. Skutkuje to eksplozją, która rozwiewa zewnętrzne warstwy gwiazdy, a jądro pozostawia nienaruszone. Proces może ten powtarzać się wielokrotnie na przestrzeni lat przed ostatecznym wybuchem. Na sam koniec obiekt zapada się tworząc czarną dziurę.

Zdjęcie prawdopodobnie widocznej eksplozji w 1954 roku i żadnych śladów po niej w roku 1993 

Jednak teoria ta teoria może nie być dobrą odpowiedzią na dziwne zachowanie supernowej iPTF14hls. Jest tak ponieważ energia, która została wyzwolona w czasie eksplozji gwiazdy jest dużo większa niż przewidywano. Może to oznaczać, że mamy do czynienia z zupełnie nowym rodzajem supernowej.  Na ostateczne wyniki przyjdzie nam więc poczekać jeszcze kilka lat podczas których naukowcy dalej będą badali jej zachowanie i poszukiwali podobnych przypadków na nocnym niebie.

 

Jeśli chcesz być na bieżąco, to zapraszam do obserwowania mojego profilu OCISLY na Wykopie i fanpage.

 

Źródło: UCSB.edu

Bartosz Mejer Administrator
Popularyzator sektora kosmicznego w Polsce. Udzielam się głównie na tematy załogowej eksploracji kosmosu, kolonizacji Marsa oraz nowinek astrofizycznych.
0