Kontakt z księżycowym pyłem jest niebezpieczny dla zdrowia

Długoterminowe przebywanie ludzi na powierzchni Księżyca może być dużo bardziej niekorzystne dla zdrowia niż początkowo przypuszczano. Jak się okazuje, wdychanie księżycowego pyłu niesie ze sobą pewne konsekwencje, które zdecydowanie nie należą do najprzyjemniejszych. Problemy z księżycowym pyłem są znane od dawna. Już podczas misji Apollo, astronauci skarżyli się na kichanie i łzawienie oczu po tym, jak księżycowe drobiny dostawały się na pokłady ich statków. Dodatkowo przylega on dosłownie do wszystkiego, przez co projektowanie pojazdów księżycowych napotyka znaczne trudności.

Powodów dla zaskakujących właściwości księżycowego pyłu jest kilka. Ponieważ nie ma tam grubej atmosfery, powierzchnia Księżyca jest od miliardów lat bombardowana przez meteoryty i mikrometeoryty, które utworzyły cienką warstwę pyłu powierzchniowego znanego jako regolit. Ponadto powierzchnia jest stale wystawiona na działanie wysoce energetycznych cząstek pochodzących ze Słońca, które powodują, że księżycowa gleba staje się naładowana elektrostatycznie i przykleja się do odzieży.

Księżycowy regolit widziany pod mikroskopem

W ramach nowych badań, w laboratorium wyhodowane zostały zarówno ludzkie, jak i mysie komórki, a następnie wystawiono je na działanie symulowanego pyłu księżycowego. Okazało się, że kontakt z pyłem może doprowadzić do śmierci komórki. Naukowcy stwierdzili, że podczas badań 90% ludzkich komórek płuc i neuronów myszy zmarło na skutek kontaktu z księżycową glebą. Co więcej, doszło również do znacznych uszkodzeń DNA badanych komórek. Kontakt z regolitem może więc doprowadzić do zapalenia płuc, czy zwiększenia ryzyka zachorowania na raka w przyszłości.

Jest to poważny problem. Podobne właściwości mogą wykazywać gleby na innych planetach pozbawionych naturalnej ochrony przed kosmicznym środowiskiem. Może się więc okazać, że potencjalni marsjańscy kolonizatorzy będą musieli poradzić sobie z jeszcze jednym zadaniem. Rozwiązaniem mogą być oczywiście specjalne komory dekontaminacyjne, które zapobiegłyby dostaniu się pyłu do wnętrza bazy. Zwiększa to znacznie poziom skomplikowania życia na Czerwonej Planecie, a tego chcielibyśmy uniknąć. Nie wiemy jednak, czy marsjańska gleba jest na pewno równie nieprzyjazna, co księżycowy regolit i na tę chwilę są to jedynie przypuszczenia naukowców. Pewnym jest, że poczynione zostaną w tym kierunku odpowiednie badania, które pozwolą ustalić ostateczną odpowiedź.

 

Źródło: universetoday.com

Popularyzator sektora kosmicznego w Polsce. Udzielam się głównie na tematy załogowej eksploracji kosmosu, kolonizacji Marsa oraz nowinek astrofizycznych. Prowadzę Kosmiczną Propagandnę oraz piszę artykuły dla kilku innych stron.