Mars był w przeszłości planetą znacznie różną od dzisiejszej. Możliwe, że podobny w wielu aspektach do Ziemi świat gościł na swojej powierzchni niegdyś życie. Woda w stanie ciekłym, wysoka temperatura, atmosfera oraz pole magnetyczne chroniące przed kosmicznym promieniowaniem. Czego chcieć więcej? (Program kosmiczny, który uratowałby ewentualne, inteligentne życie przed zmianami klimatycznymi i wyginięciem byłby dobrym pomysłem). Dziś powszechnie uważa się, że sucha i zimna planeta, jaką stał się Mars, jest wulkanicznie martwa. Jak pokazują nowe badania, nie do końca musi być to prawdą.

Jakoś w sierpniu zeszłego roku ogłoszone zostało odkrycie jeziora ciekłej wody, około 20 kilometrów pod powierzchnią Czerwonej Planety. Wydarzenie odbiło się wielkim echem w świecie nauki. Znaleźliśmy na Marsie (a właściwie pod nim? pod ziemią?) wodę w stanie ciekłym! To kolejny dowód na to, że w przeszłości na planecie mogło istnieć życie, a kto wie, być może wciąż istnieje. Wzrosła również szansa na to, że przyszli koloniści nie umrą z pragnienia.

Odkryte jezioro przypomina jeden z połączonych ze sobą zbiorników wodnych, które na Ziemi spotykane są pod pokrywami lodowymi na Grenlandii i Antarktydzie. Naukowcy sądzą, że woda przedostała się pod powierzchnię Marsa miliardy lat temu, kiedy jej atmosfera była grubsza i cieplejsza, w czasach, gdy woda tworzyła wąwozy i kanały, które obecnie zdobią marsjański krajobraz. Dziś niskie ciśnienie atmosferyczne sprawiłoby, że woda powierzchniowa niemal natychmiast zagotowałaby się i wyparowała.

Dlaczego woda w jeziorze nie zamarzła? Początkowo naukowcy przypuszczali, że winne są jest temu ciśnienie oraz sole, a dokładniej mówiąc – nadchlorany. Występują one powszechnie w marsjańskiej glebie i mogą obniżać temperaturę topnienia lodu. Teraz zaprezentowana została nowa hipoteza, która tłumaczy obecność wody w jeziorze w stanie ciekłym i jest bezpośrednio powiązana z wulkanizmem.

Okazuje się, że panujące w jeziorze ciśnienie oraz sole nie byłyby w stanie utrzymać w odkrytym jeziorze wody w stanie ciekłym. Według naukowców, tylko aktywność wulkaniczna mogła do tego doprowadzić. Komora magmowa powstała w ciągu ostatnich kilkuset lat jest jedynym sposobem, w jaki można było zapobiec zamarzaniu wody.

Schemat przedstawiający obecność komory magmowej pod odkrytym zbiornikiem wodnym – AGU/GRL/Sori and Bramson

Autorzy badań sugerują, że około 300 000 lat temu magma z wnętrza Marsa została uwięziona w komorze magmowej pod południowym biegunem planety. Od tamtej pory, komora magmowa nieustannie schładza się, uwalniając ciepło wystarczające do stopienia spodniej strony polarnej warstwy lodu. Zapobiegłoby to zamarzaniu odkrytego jeziora podpowierzchniowego. 300.000 lat pod względem geologicznym nie jest zbyt długim okresem. Naukowcy twierdzą, że jeśli jeszcze 300.000 lat temu Mars był aktywny wulkanicznie, możliwe, jest aktywny do dziś.

Jeśli przewidywania naukowców się potwierdzą, konsekwencje tego odkrycia mogą mieć wielkie znaczenie w kwestii kolonizacji Czerwonej Planety. Ciepło pochodzące z wnętrza Marsa mogłoby zostać wykorzystane do pozyskiwania energii, której każde dostępne źródło będzie niezbędne podczas budowy marsjańskiego miasta.

Źródło: Universetoday.com

Bartosz Mejer Administrator
Popularyzator sektora kosmicznego w Polsce. Udzielam się głównie na tematy załogowej eksploracji kosmosu, kolonizacji Marsa oraz nowinek astrofizycznych.
2