O mnie

Zajmuję się popularyzacją sektora kosmicznego w Polsce. Udzielam głównie na tematy załogowej eksploracji kosmosu, kolonizacji Marsa oraz nowinek astrofizycznych. Prowadzę Kosmiczną Propagandę oraz piszę artykuły na wielu innych stronach.

Nietypowa planetoida spoza Układu Słonecznego.

Astronomowie dokładniej zbadali planetoidę, która jak już oficjalnie potwierdzono przyleciała do Układu Słonecznego z przestrzeni międzygwiezdnej. O jej odkryciu informowaliśmy w zeszłym miesiącu w artykule tutaj. Teraz wiemy już oficjalnie, że pochodzi spoza Układu Słonecznego i posiada bardzo dziwny kształt. Otrzymała również imię Oumuamua.

Dokładne obserwacje tego obiektu zostały przeprowadzone za pomocą znajdującego się Chile teleskopu VLT i innych obserwatoriów na całym świecie. Pokazały one, że planetoida przez miliony lat podróżowała przez kosmos zanim udało jej się trafić na Układ Słoneczny. Kształt  ̶s̶t̶a̶t̶k̶u̶ ̶ż̶n̶i̶w̶i̶a̶r̶z̶y̶ obiektu zdecydowanie różni się od kształtu typowych planetoid. Oumuamua jest ciemna, czerwonawa, mocno wydłużona, skalista lub o dużej zawartości metali.

Oumuamua została po raz pierwszy dostrzeżona 19 października 2017 roku przez hawajski teleskop Pan-STARRS jako słaby punkt poruszający się po niebie. Początkowe obserwacje wskazywały, że jest to nie różniąca się od innych planetoida. Dodatkowe obliczenia i dni badań pozwoliły na precyzyjne określenie jej orbity. Otrzymane wyniki jednoznacznie wskazały, że omawiana planetoida pochodzi spoza Układu Słonecznego w przeciwieństwie do wszystkich zaobserwowanych wcześniej planetoid i komet. Po przeprowadzeniu pierwszych obserwacji obiekt został sklasyfikowany jako kometa jednak analizy przeprowadzone przez Europejskie Obserwatorium Południowe i inne placówki pokazały brak aktywności kometarnej po przejściu najbliżej Słońca, co miało miejsce we wrześniu tego roku.

Należący do ESO teleskop VLT przystąpił bardzo szybko do pracy ponieważ Oumuamua zaraz po przejściu przez punktu nabliższy Słońcu skierowała się w kierunku przestrzeni międzygwiezdnej. Zmierzona została orbita obiektu, jego barwa i jasność. Następnie połączone zostały zdjęcia zrobione w czterech różnych filtrach za pomocą znajdującego się na VLT instrumentu FORS z obrazami uzyskanymi z innych teleskopów. Dzięki temu odkryto, iż jasność planetoidy malała dziesięciokrotnie za każdym razem gdy wykonywała obrót dookoła własnej osi, czyli co 7,3 godziny. Wartość ta oznacza, że Oumuamua jest mocno wydłużona. Około dziesięć razy dłuższa niż szersza. Udało się również ustalić, że posiada ciemnoczerwoną barwę, podobną do obiektów z zewnętrznego Układu Słonecznego. Jest również całkowicie nieaktywna, bez najmniejszych śladów pyłów dookoła.

Orbita pozasłonecznej planetoidy 

Takie właściwości mogą sugerować, że planetoida jest bardzo gęsta, prawdopodobnie skalista lub z dużą zawartością metali. Jej powierzchnia jest ciemna i czerwonawa z powodu długotrwałego wystawienia na działanie promieniowania kosmicznego przez miliony lat. Nie wykryto na niej śladów wody lub lodu. Oumuamua ma prawdopodobnie około 400 metrów długości. Spory ten statek.

Obliczenia wskazują, że obiekt przybył do Układu Słonecznego z kierunku w którym znajduje się gwiazda Wega w północnym gwiazdozbiorze Lutni. Nawet podróżując z prędkością 95 000 km/h potrzebowała dużo czasu na dotarcie do nas. Wega w trakcie jej lotu zdążyła zmienić swoją pozycję na niebie i  300 tysięcy lat temu znajdowała się w innym miejscu niż teraz. Równie dobrze Oumuamua mogła podróżować setki milionów lat jako wolny obiekt poprzez Drogę Mleczną bez przywiązania do żadnego układu planetarnego.

Wizualizacja przelotu obiektu przez Układ Słoneczny 

Według astronomów, obiekty takie jak Oumuamua przynajmniej raz w roku przelatują przez Układ Słoneczny, ale są ciemne i ciężko je dostrzec, dlatego do tej pory pozostawały niezarejestrowane. Dopiero nowe generacje teleskopów są wystarczająco potężne aby móc odkrywać tego rodzaju obiekty. Możemy więc spodziewać się większej ilości takich odkryć w przyszłości.

Dodam jeszcze od siebie, że mogliby nazywać te obiekty jakoś inaczej a nie po hawajsku. Pizzy hawajskiej nikt nie lubi tak samo jak hawajskich nazw, które nie brzmią tajemniczo i kosmicznie tylko głupio. Nie wiem czy obcy będą zadowolenie jak się dowiedzą, że nazwaliśmy ich statek Oumuamua.

 

Jeśli chcesz być na bieżąco, to zapraszam do obserwowania mojego profilu OCISLY na Wykopie i fanpage.

Źródło: ESO