Sonda New Horizons kontynuuje swoją podróż i już za kilka dni minie kolejny obiekt na swojej pełnej sukcesów drodze. Znajdująca się w Pasie Kuipera Ultima Thule otrzyma wkrótce miano najodleglejszego obiektu Układu Słonecznego, jaki kiedykolwiek został bezpośrednio zbadany przez sondę kosmiczną.

Po udanym przelocie obok Plutona, na pokładzie New Horizons obecna była wciąż pokaźna ilość paliwa. Naukowcy wpadli więc na pomysł, żeby jakoś ten fakt wykorzystać. Nie często się przecież zdarza, że gdzieś na granicach Układu Słonecznego znajduje się w pełni operacyjna sonda, gotowa do kolejnych misji. Nie zapowiada się również, aby w najbliższym czasie wystartowała podobna misja do tej New Horizons. Badacze postanowili więc obrać kolejny cel – planetoidę (486958) 2014 MU69, lub jak ktoś woli – Ultima Thule.

Ultima Thule znajduje się bardzo daleko od Słońca i jest bardzo mała. Jest tak mała i tak odległa, że do jej dokładnego zlokalizowania potrzeba było skomplikowanych metod obróbki obrazu w celu przysłonięcia światła bijącego od pozostałych gwiazd (we Wszechświecie jest bardzo dużo gwiazd). Poszukiwania zostały przeprowadzone za pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble’a.

Znajdująca się “na tyłach” układu skała posiada zaledwie 30 do 45 kilometrów średnicy – około 2% średnicy Plutona. Dlaczego naukowców interesuje ta pozornie nie mająca znaczenia planetoida? Ponieważ może być swojego rodzaju reliktem, pozostałością młodego Układu Słonecznego. Jej badania mogą dostarczyć nam odpowiedzi na to, w jaki sposób przebiegała ewolucja nie tylko naszego Układu Słonecznego, ale także wielu podobnych, które obserwowane są przez misje poszukujące planet pozaziemskich.

Ultima Thule widziana przez sondę New Horizons w sierpniu 2018 roku – NASA.gov
(te jasne punkty to gwiazdy)

Poza tym naukowcy nie mieli zbyt wielkiego wyboru, jeśli nie chcieli zmarnować całego pozostałego paliwa. Dzięki temu, że dotarcie do obiektu nie wymagało zbyt wielu manewrów, sonda New Horizons będzie mogła dokonać jeszcze jednego przelotu, obok jeszcze odleglejszego ciała Pasa Kuipera.

Sama nazwa Ultima Thule pochodzi z języka łacińskiego i oznacza miejsce położone najdalej na północ. Wspominano o nim w starożytnej literaturze greckiej i rzymskiej oraz kartografii. Niestety nazwa jest tymczasowa. W styczniu 2019 roku, Międzynarodowa Unia Astronautyczna podejmie decyzję o ostatecznej nazwie obiektu. Wciąż pozostaje zbyt wiele niewiadomych na temat planetoidy, aby jej imię mogło zostać oficjalnie zatwierdzone. Być może okaże się potężnym przekaźnikiem masy, dla którego potrzebna będzie bardziej adekwatna nazwa. Może przychodzą wam jakieś inne, równie ciekawe nazwy do głowy?

Możemy liczyć na to, że New Horizons wykona sporo zdjęć obiektu, aczkolwiek nie jestem do końca pewien, jak wiele będziemy w stanie ludzkim okiem dostrzec. Sonda przeleci 3500 kilometrów obok obiektu, który jest bardzo mały i słabo oświetlony. Bez względu na to, jak popularyzacja nauki jest ważna, dużo większym sukcesem będzie zebranie cennych danych aniżeli kolorowe zdjęcia na ekranach naszych laptopów.

Źródło: NASA.gov

Bartosz Mejer Administrator
Popularyzator sektora kosmicznego w Polsce. Udzielam się głównie na tematy załogowej eksploracji kosmosu, kolonizacji Marsa oraz nowinek astrofizycznych.
1