SpaceX uruchamia nową platformę startową

Przez ostatnie kilka tygodni nie było nam dane oglądać startu i lądowania Falcona 9. SpaceX powróciło jednak w wielkim dla siebie stylu. Podczas dzisiejszej misji CRS-13 uruchomiona została platforma startowa SLC-40, która od zeszłego roku przechodziła niezbędne modyfikacje. Dodatkowo w locie wykorzystany został poprzednio użyty pierwszy stopień Falcona 9 jak i używana kapsuła zaopatrzeniowa Dragon. Końcówka roku zapowiada się równie ciekawie.

Misja CRS-13 została dwa razy opóźniona. Po raz pierwszy opóźnienie wynikło z dodatkowych prac potrzebnych na platformie, a za drugim podejściem okazało się, że układ paliwowy w drugim stopniu rakiety jest w pewien sposób zanieczyszczony, co wymagało zdjęcia Falcona z platformy startowej i rozwiązania problemu. Ostatecznie udało się wystrzelić rakietę dzisiaj i tym samym zaliczyć 17 start Falcona 9 w tym roku i 45 w historii.

Zapis relacji na żywo 

Zmodernizowana platforma startowa zawiera kilka ulepszeń w stosunku do jej poprzedniej wersji, która została zbudowana w 1960 roku i nie była dostatecznie przygotowana na XXI wiek i SpaceX. Oczywiście modernizacja została po części wymuszona poprzez gwałtowny pożar, który miał miejsce we wrześniu zeszłego roku na omawianej platformie. Niemniej jednak SpaceX doprowadziło całość do gotowości, a stanowisko zostało dodatkowo wzmocnione, co ma umożliwić jeszcze częstsze starty. Nowa platforma pozwoli na jeszcze szybsze tankowanie Falcona 9 niż dotychczas. Jest to ważne z tego względu, że im dłużej rakieta jest tankowana tym bardziej zdąży nagrzać się paliwo w jej zbiornikach, które na moment startu musi być maksymalnie schłodzone. Pozwala to na “upchnięcie” go w większej ilości, co oczywiście prowadzi do zwiększenia osiągów rakiety.

Piękny start 

Warto również wspomnieć o fakcie, że wykorzystany w dzisiejszej misji pierwszy stopień Falcona 9, został poprzednio użyty w misji CRS-11, która miała miejsce w czerwcu tego roku. Zarówno wtedy jak i dziś celem misji było dostarczenie kapsuły z zaopatrzeniem na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Kapsuła Dragon, jak już wcześniej wspomniano, również wzięła udział w jednej z poprzednich misji. NASA po raz pierwszy zgodziła się na wykorzystanie przetestowanych w locie pojazdów do swojej misji (używana kapsuła Dragon była już wykorzystywana, lecz leciała ona na nowym Falconie). Wszystko jednak wskazuje, że to nie ostatni raz biorąc pod uwagę, iż cała misja przebiegła zgodnie z planem. Razem z lądowaniem, które dziś wyglądało jeszcze piękniej niż zwykle. Miejmy nadzieję, że niedługo znów będzie nam dane obejrzeć ten egzemplarz w akcji.

I piękne lądowanie

SpaceX chce jak najszybciej wrócić do swojej tradycyjnej częstotliwości lotów i już w najbliższy czwartek powinniśmy być świadkami startu Falcona 9 wraz z 10 satelitami Iridium NEXT. Podczas tego startu, który odbędzie się z platformy startowej w Kaliforni w Vandenberg, również ujrzymy w akcji przetestowany w locie booster. Jak widać SpaceX powoli rozkręca się z wykorzystywaniem przetestowanych w locie pierwszych stopni Falcona 9.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to bardzo możliwe, że w przyszłym tygodniu Falcon Heavy pojawi się na platformie startowej LC-39A w Kennedy Space Center. Celem jego wizyty na stanowisku startowym będą testy przygotowujące go do zbliżającego się startu, który bardzo możliwe, że odbędzie się w pierwszej połowie stycznia. Jeśli mowa o styczniu to na piątego przeniesiona została misja z supertajnym satelitą Zuma, który nie wystartował w połowie listopada z powodu wystąpienia problemów z osłoną ładunku. Tak więc zapinamy pasy, włączamy stream i oglądamy!

 

Jeśli chcesz być na bieżąco, to zapraszam do obserwowania mojego profilu OCISLY na Wykopie i fanpage.

Źródło: SpaceX.com.pl

Popularyzator sektora kosmicznego w Polsce. Udzielam się głównie na tematy załogowej eksploracji kosmosu, kolonizacji Marsa oraz nowinek astrofizycznych. Prowadzę Kosmiczną Propagandnę oraz piszę artykuły dla kilku innych stron.
0