Teleskop Jamesa Webba opóźniony po raz kolejny

NASA po raz kolejny nie zawiodła i zgodnie z pojawiającymi się ostatnio plotkami ogłosiła, że Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba nie poleci w kosmos przed majem 2020 roku. Głównym problemem, z którym nie potrafią, a może nie chcą poradzić sobie pamiętający czasy Apollo inżynierowie jest ostatnia faza testów i integracji składanego teleskopu. Wszystko wskazuje więc na to, że koszt całego programu budowy JWST przekroczy magiczną barierę 8 miliardów dolarów. Warto również dodać, iż start misji w maju 2020 roku jest założeniem optymistycznym.

Informacja została oficjalnie potwierdzona dziś podczas zorganizowanej przez NASA telekonferencji. To już drugie opóźnienie misji w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Zrozumiałe jest to, że biorąc pod uwagę cenę i stopień skomplikowania misji, nikt z odpowiadających za jej sukces nie chciałby, aby przedsięwzięcie zakończyło się porażką. NASA poinformowała dziś, że JWST przejdzie w najbliższym czasie przez dodatkowe testy integracyjne i środowiskowe w odpowiedzialnej za jego budowę firmie, Northrop Grumman.

Winę za wielokrotne opóźnienia z pewnością po części ponosi wykonawca teleskopu. Z drugiej strony to NASA odpowiada za nadzór budowy JWST. Agencja, która wielokrotnie udowodniła, że jej programy naukowe potrafią osiągać niebotyczne koszta (SLS, STS, Constellation). Same opóźnienia nie są też czymś w przemyśle kosmicznym niespotykanym. Falcon Heavy opóźnił się o około 5 lat, misja marsjańskiego robota InSight o dwa lata, a amerykańscy astronauci wciąż nie latają w kosmos z terytorium USA. Koszta i opoźnienia w przypadku JWST przekraczają jednak wszystkie granice. Budowa teleskopu rozpoczęła się już w 1997 roku. Cena całego programu oscylowała wówczas w okolicach 0.5 miliarda dolarów, co wydaje się być rozsądną kwotą za składany, kosmiczny teleskop. Minęło jednak 21 lat, a Webb wciąż oczekuje na rozpoczęcie swojej misji.

Miejmy nadzieję, że teleskop uda się wystrzelić do końca 2020 roku, a dokonane przez niego odkrycia udowodnią, że było warto. Pomijając fakt, że za kwotę całego programu można by popchnąć naukę zdecydowanie bardziej naprzód.

 

Strona uległa po raz kolejny delikatnej przebudowie. Chętnie przeczytam wasze uwagi dotyczące jej wyglądu i funkcjonowania. Zachęcam również do obserwowania Kosmicznej Propagandy w mediach społecznościowych ♥

 

Źródło: NASA.gov

 

Popularyzator sektora kosmicznego w Polsce. Udzielam się głównie na tematy załogowej eksploracji kosmosu, kolonizacji Marsa oraz nowinek astrofizycznych. Prowadzę Kosmiczną Propagandnę oraz piszę artykuły dla kilku innych stron.
0