TESS poleci na poszukiwania egzoplanet

Misja Kosmicznego Teleskopu Keplera jest najbardziej owocnym programem poszukiwania planet pozasłonecznych w historii. Krążący po orbicie wokółsłonecznej teleskop rozpoczął swoją misję 7 marca 2010 roku. Od tamtej pory udało mu się odkryć ponad 2600 egzoplanet, a to pomimo awarii, która zmusiła naukowców do przeformułowania programu badawczego Keplera. Wyposażony w 95 megapikselową matrycę CCD teleskop, doczeka się w końcu swojego następcy w postaci teleskopu TESS, którego misja rozpocznie się już 16 kwietnia 2018 roku.

Transiting Exoplanet Survey Satellite (TESS) jest kolejnym krokiem w poszukiwaniu planet pozasłonecznych, w tym planet, które mogłyby być zasiedlone przez jakiekolwiek formy życia. Podobnie jak w przypadku Kosmicznego Teleskopu Keplera, do poszukiwania planet TESS wykorzysta metodę tranzytu. Krótko mówiąc, polega ona na tym, że w momencie, gdy przed tarczą obserwowanej gwiazdy przechodzi inne ciało niebieskie (planeta), rejestrowany jest nieznaczny spadek jasności gwiazdy, co umożliwia detekcję planety. W tym celu, TESS dokona przeglądu 200 000 najjaśniejszych i najbliższych gwiazd oddalonych nie więcej niż 300 lat świetlnych od Ziemi. Poszukiwania Teleskopu Keplera skupiały się na znacznie bardziej oddalonych gwiazdach.

Wizualizacja metody tranzytu

Naukowcy oczekują, że misja teleskopu TESS doprowadzi do skatalogowania tysięcy potencjalnych kandydatów na planety i znacznie zwiększy obecnie poznaną liczbę egzoplanet. Przewiduje się, że około 300 z nich będzie planetami rozmiarów Ziemi i super-Ziemi, które są światami nie większymi niż dwukrotna wielkość naszej planety.

Zagłębiając się w techniczne aspekty misji dowiadujemy się, że TESS będzie przeczesywać niebo przez przynajmniej dwa lata, dzieląc je na 26 różnych sektorów o rozmiarach 24 na 96 stopni. Potężne kamery będą badać każdy sektor przez co najmniej 27 dni, obserwując najjaśniejsze z gwiazd w dwuminutowych kadencjach. Gwiazdy, które będą obserwowane przez TESS, są od 30 do nawet 100 razy jaśniejsze od tych badanych przez Teleskop Keplera, co umożliwi ich znacznie dokładniejsze obserwacje również przy wykorzystaniu teleskopów naziemnych. Dodatkowo, monitorowany przez TESS obszar nieba będzie 400 razy większy niż w przypadku misji Keplera.

TESS zostanie dostarczony na orbitę o perygeum 200 km, apogeum 275 tys. km i inklinacji 28,5º za pomocą rakiety Falcon 9 1.2 FT Block 4. Nie będzie to jednak docelowe miejsce podróży teleskopu. Dzięki wykorzystaniu dodatkowego dopalacza, który został umieszczony na pokładzie TESS, instrument dotrze na a orbitę P/2 o rezonansie 2:1 z Księżycem (perygeum 108 tys. km, apogeum 373 tys. km, inklinacja 37º).

Położenie docelowej orbity TESS

Start misji zostanie przeprowadzony z platformy startowej SLC-40 na Cape Canaveral. Będzie to ostatnia misja, podczas której w akcji zobaczymy całkowicie białego Falcona 9, ponieważ jest to ostatni egzemplarz nowego Falcona 9 w wersji Block 4. Falcon 9 w wersji Block 5 posiada czarne elementy (interstage, nogi i lotki). Kolejny powód, aby we wtorek o godzinie 00:32 czasu polskiego usiąść na kilkanaście minut przed laptopem – jakby sam fakt, że to start Falcona 9, nie był wystarczający.

Podczas misji podjęta zostanie również próba lądowania pierwszego stopnia rakiety na znajdującej się na Atlantyku autonomicznej barce OCISLY, która kilka godzin temu opuściła port na Florydzie. Link do relacji na żywo umieszczę na głównej stronie, gdy tylko zostanie udostępniony.

 

Źródło: nasa.gov, spacex.com.pl

Bartosz Mejer Administrator
Popularyzator sektora kosmicznego w Polsce. Udzielam się głównie na tematy załogowej eksploracji kosmosu, kolonizacji Marsa oraz nowinek astrofizycznych.
0