Udział Polski w misji InSight na Marsa

Na 5 maja 2018 roku zaplanowany został start misji InSight, w ramach której bezzałogowy lądownik zostanie dostarczony na Marsa. Na pokładzie robota znalazło się wiele skomplikowanych instrumentów badawczych. Wykorzystane zostaną one do lepszego poznania geologii, sejsmologii i ewolucji Czerwonej Planety. Jeden z eksperymentów powstał przy udziale polskiej firmy – Astroniki.

Mowa o HP3 (Heat Flow and Physical Properties Package), który jest jednym z trzech głównych instrumentów na pokładzie lądownika InSight. Postawione przed HP3 zadanie jest bardzo ważne z punktu widzenia sukcesu misji. Omawiany próbnik posłuży bowiem do pomiaru strumienia ciepła płynącego z wnętrza planety. W tym celu instrument zostanie wprowadzony w marsjański grunt na głębokość aż 5 metrów.

Wykonawcą mechanizmu wbijającego Kret HP3 jest polska firma Astronika, której inżynierowie sprawili, że polski przemysł kosmiczny znany jest w NASA z produkcji najlepszych na świecie urządzeń penetrujących. Otrzymanie możliwości współpracy nad misją InSight jest przełomowe dla polskiego sektora kosmicznego, ponieważ po raz pierwszy w historii, polska firma wraz z podwykonawcami dostarczyła kompletny podsystem, a nie pojedyncze komponenty czy procesy (śruby, sprężyny). W tej chwili Astronika buduje kolejne 4 mechanizmy na 3 różne misje kosmiczne.

Kret

Co więcej, firma zaangażowała jako podwykonawców kilka polskich ośrodków naukowych, m.in. Centrum Badań Kosmicznych PAN, Instytut Lotnictwa, Instytut Spawalnictwa, Politechnikę Łódzką i Politechnikę Warszawską.

Do najważniejszych projektów Astroniki zaliczają się:

  • “Lunar Drill Development” – mechanizm udarowy do wiertnicy na misję Luna Resurs, realizowany na zlecenie Leonardo SPA
  • „JUICE RPWI LP-PWI and RWI” – projekt realizowany na zlecenie ESA, obejmujący analizy, wykonanie, integrację, testy oraz dostarczenie na misję JUICE dwóch urządzeń: wysięgnika dla sondy badawczej oraz zestawu anten;
  • „RadMag Instrument Implementation for RADCUBE IOD Mission” – projekt na zlecenie węgierskiej firmy C3S obejmujący dostarczenie wysięgnika dla sondy badawczej na misję RadCube.
  • “HDRM for the EUROSTAR 3000 Deployable Reflector Assembly” – projekt obejmujący zaprojektowanie mechanizmu blokująco-zwalniającego dla paneli słonecznych realizowany wspólnie z firmą AIRBUS Defence and Space
  • „BoomCoat” – projekt realizowany na zlecenie ESA, obejmujący rozwój powłok do taśm berylowych
  • „Highland Terrain Hopper” – planetarny Robot Skaczący do eksploracji terenów górskich na planetach i asteroidach

To nie koniec historycznych osiągnięć. Po raz pierwszy, przedstawiciel polskiej firmy jest tzw. „co-investigatorem” misji NASA. Został nim Jerzy Grygorczuk z Astronik. Projektował on już w swojej karierze penetrator MUPUS wykorzystany w misji Rosetta, której celem było lądowanie na komecie 67P/Czuriumow-Gierasimienko.

Integracja sprzętu w laboratorium Astroniki

Wykonywanie skomplikowanych instrumentów badawczych i współpraca nad różnego rodzaju misjami kosmicznymi jest wielką szansą polskich firm na zdobycie niezbędnego doświadczenia. Oczywiście, Polska nie wysyła pojazdów w przestrzeń kosmiczną i w najbliższej przyszłości się na to nie zanosi, ale przemysł kosmiczny to nie tylko i wyłącznie rakiety. Instrumenty badawcze, satelity, roboty i podzespoły to zaledwie wierzchołek góry lodowej zbudowanej z miliardów pieniędzy.

Zainteresowanie przemysłem kosmicznym stale rośnie i jest niezwykle ekscytujące, ponieważ to nic innego jak inwestycja w naukę i przyszłość ludzkości. Rozwój sektora kosmicznego na świecie przyspieszył w ostatnich latach gwałtownie. Najpiękniejsza podróż w historii ludzkości, jaką będzie załogowa kolonizacja Czerwonej Planety jest bliżej niż zwykle i nie przypomina wyssanej z palca bajki. Firmy takie jak Astronika mogą umożliwić Polsce udział w tej niezwykłej podróży.

Start rakiety Atlas V 401 jest obecnie planowany na 5 maja. Okno startowe misji potrwa od godziny 13:05 do 15:05 czasu polskiego. Jeśl w tym czasie start nie zostanie przeprowadzony, początek misji musi zostać opóźniony o przynajmniej 24 godziny. Dotychczasowe prognozy pogody nie napawają jednak optymizmem i dają zaledwie 20% szans na przeprowadzenie startu. Największym problemem może okazać się mgła, która bardzo często towarzyszy startom z Vandenbergu.

 

Na koniec chcę bardzo podziękować Panu Pawłowi Miarze za udostępnione materiały oraz całemu zespołowi Astroniki za świetną pracę, którą wykonują w swoich laboratoriach ♥

Zachęcam do odwiedzenia strony internetowej Astroniki 

Bartosz Mejer Administrator
Popularyzator sektora kosmicznego w Polsce. Udzielam się głównie na tematy załogowej eksploracji kosmosu, kolonizacji Marsa oraz nowinek astrofizycznych.
1