Po raz drugi w historii, zbudowany przez człowieka obiekt dotarł do przestrzeni międzygwiezdnej. Sonda Voyager 2 dołączyła tym samym do sondy Voyager 1, która przekroczyła heliopauzę w sierpniu 2012 roku. Voyager 2 znajduje się obecnie ponad 18 miliardów kilometrów od Ziemi.

Mimo, iż sonda podróżuje przez przestrzeń kosmiczną od ponad 41 lat, wciąż utrzymywany jest z nią kontakt. Podobnie jak w przypadku Voyagera 1. Dzięki temu naukowcy byli w stanie porównać dane z różnych instrumentów znajdujących się na pokładzie sondy. Ustalono, że Voyager 2 przekroczył zewnętrzną krawędź heliosfery 5 listopada.

Najbardziej przekonujące dowody na to, że Voyager 2 wyleciał z heliosfery, pochodzą z pokładowego eksperymentu Plasma Science Experiment (PLS). Instrument przekazał informacje o gwałtownym spadku prędkości cząsteczek wiatru słonecznego w dniu 5 listopada. Od tego czasu urządzenie nie obserwowało przepływu wiatru słonecznego w obszarze wokół Voyagera 2, co sprawia, że naukowcy mają pewność, iż sonda opuściła heliosferę.

Źródło: NASA/JPL-Caltech/GSFC

Czym jest heliosfera i heliopauza, o których mowa w tekście? Heliosfera to nic innego, jak obszar wokół Słońca, w którym ciśnienie wiatru słonecznego przeważa nad ciśnieniem wiatrów galaktycznych, tworząc „bąbel” wyrzucanej przez Słońce materii w otaczającym ośrodku międzygwiazdowym. Heliopauza jest z kolei granicą całej heliosfery, za którą ciśnienie materii międzygwiezdnej zaczyna dominować. To właśnie ten obszar przekroczyła sonda Voyager 2 kilka dni temu.

Czy to oznacza, że obie sondy opuściły Układ Słoneczny? Nie do końca. Dokładna granica systemu jest różnie określana. Niektórzy naukowcy uważają, że to właśnie heliopauza powinna stanowić jego granice. Inni natomiast sugerują, że granica Układu Słonecznego powinna być wyznaczana przez wpływ grawitacyjny naszej gwiazdy, który kończy się znacznie dalej niż zaczyna się przestrzeń międzygwiezdna. Zanim Voyager 2 doleci do Obłoku Oorta – sferycznego obłoku, składającego się z pyłu, drobnych okruchów i planetoid – minie około 300 lat, a zanim go całkowicie pokona – 30 000. Właśnie wtedy będziemy mogli z całą pewnością uznać, że sonda opuściła Układ Słoneczny.

Sonda Voyager 2 w liczbach – Źródło: NASA.gov

Sondy Voyager pozostają w kontakcie z Ziemią dzięki radioizotopowym generatorom termoelektrycznym (RTG) na ich pokładach. Moc uzyskiwana dzięki RTG zmniejsza się o około cztery waty rocznie, co oznacza, że różne części Voyagerów, w tym kamery na obu sondach, zostały z czasem wyłączone w celu oszczędzania energii.

Mam nadzieję, że nigdy nie przechwycimy żadnego Voyagera w celu umieszczenia go w muzeum 😉

 

Źródło: NASA.gov

Bartosz Mejer Administrator
Popularyzator sektora kosmicznego w Polsce. Udzielam się głównie na tematy załogowej eksploracji kosmosu, kolonizacji Marsa oraz nowinek astrofizycznych.
6