Test statyczny Falcona Heavy przeprowadzony!

Po kilku obsunięciach spowodowanych drobnymi problemami z platformą startową i kilkudniowym zawieszeniem działalności rządu USA, co również uniemożliwiało pracę SpaceX, test statyczny największej, amerykańskiej rakiety od czasów Saturna V został przeprowadzony! Startu rakiety i potrójnego lądowania powinniśmy spodziewać się na początku lutego, zaraz po misji Falcona 9 z satelitą GovSat-1, której start zaplanowany został na 30 stycznia.

Dzisiejszy test przybliżył nas do długo oczekiwanego wydarzenia, na które większość z nas czeka od kilku lat. Powody kilkuletniego opóźnienia Falcona Heavy zostały opisane w artykule tutaj. Około godziny 18:30 czasu polskiego, 27 silników Merlin 1D buchnęło salwą płomieni tym samym potwierdzając, że Falcon Heavy istnieje i ma się dobrze, a przynajmniej mam taką nadzieję. Na oficjalne potwierdzenie SpaceX, mówiące o tym, że wszystko poszło zgodnie z planem i rakieta jest gotowa do startu musimy jeszcze trochę poczekać. Dokładna analiza wszystkich danych spływających z rakiety podczas testu zajmie trochę czasu. Oprócz pojazdu sprawdzona zostanie z pewnością platforma startowa, chociaż jest ona przystosowana do przyjęcia dużo większych rakiet niż Falcon Heavy czy nawet Saturn V.

Przed samym testem statycznym polegającym na przeprowadzeniu całkowitej procedury startowej wraz z odpaleniem silników, kilka razy wykonane zostało testowe tankowanie zbiorników Falcona Heavy. Dopiero gdy zespół nadzorujący proces przygotowania rakiety do startu był pewny, że wszystkie systemy są sprawne, zdecydowano się na trwające 12 sekund odpalenie 27 silników Merlin 1D. Sam test statyczny nie jest niczym niezwykłym i SpaceX przeprowadza go przed każdą misją Falcona 9 przynajmniej dwukrotnie. Pierwszy raz, booster rakiety testowany jest w ośrodku testowym SpaceX w McGregor w Teksasie, a po raz drugi już na platformie startowej na Florydzie lub w Kalifornii. Zależnie od docelowej orbity dostarczanego w przestrzeń kosmiczną ładunku.

Warto również przypomnieć, że podczas misji jako symulator masy zostanie wykorzystana czerwona Tesla Roadster, która jest osobistą własnością Elona Muska. Nikt nie zdecyduje się na umieszczenie cennego ładunku na pokładzie nieprzetestowanej rakiety. Podczas dziewiczego lotu Dragona 1 jako symulator masy wykorzystany został ogromny krąg sera, a w przypadku pierwszego lotu Delty IV Heavy był to blok metalu, który nie został umieszczony na orbicie. Pierwszy lot dolarożernej rakiety nie mógł być więc zostać uznany za sukces. Tesla Roadster ma zostać umieszczona na orbicie okołosłonecznej z aphelium sięgającym orbity Marsa grając przy tym “Space Oddity”, a w jej bagażniku znajdzie się egzemplarz książki “Autostopem przez Galaktykę”, którą wszystkim fanom SpaceX polecam.

Podczas misji czeka nas niesamowite potrójne lądowanie. Dwa boczne boostery Falcona Heavy wrócą na Cape Canaveral gdzie w krótkim odstępie czasu wylądują odpowiednio na Landing Zone-1 i Landing Zone-2, które znajdują się niedaleko siebie. Środkowy stopień będzie kontynuował pracę nieco dłużej i wyląduje na znajdującej się na Atlantyku autonomicznej barce OCISLY.

 

Jeśli chcesz być na bieżąco, to zapraszam do obserwowania mojego profilu OCISLY na Wykopie i fanpage.

Źródło: SpaceX

Bartosz Mejer Administrator
Popularyzator sektora kosmicznego w Polsce. Udzielam się głównie na tematy załogowej eksploracji kosmosu, kolonizacji Marsa oraz nowinek astrofizycznych. Prowadzę Kosmiczną Propagandę oraz piszę artykuły dla kilku innych stron.
0